Wydawało mi się, że na ten temat wszystko już w internetach zostało powiedziane, ale wiele z Was prosiło mnie o tego typu post, więc jest 🙂 Dokładam swoją cegiełkę i mam nadzieję, że na coś się ona przyda. Dodatkowo, już 11 listopada na Aliexpress, jak co roku, zawitają promocje 🙂 Będzie ich dużo i niektóre będą naprawdę świetne. Warto wybrać sobie rzeczy, na których nam zależy i obserwować ceny 11. Promocje zaczną się zapewne o godz. 9:00. Weźcie pod uwagę, że to jest polowanie i najlepsze oferty znikają w try miga. Z zeszłego roku pamiętam, że przede wszystkim na lampach można było dużo zaoszczędzić. A, no i uprzedzam, że niektórzy sprzedawcy są bardzo sprytni – podnoszą ceny tydzień wcześniej, aby 11. udawać, że zrobili wielką promocję, podczas gdy w rzeczywistości wrócili do normalnej ceny.

Produkty, które zaproponuję, będą nie tylko z Aliexpress, ale również z PL. Postaram się Wam przedstawić te z nich, które u mnie się sprawdzają i których lubię używać albo chociaż takie, o których wiem, że mają dobre opinie. Pamiętajcie, że to, co dla mnie jest świetne, dla Was może okazać się niewypałem. Tak to już jest, że mamy inną skórę, paznokcie, umiejętności, przyzwyczajenia i oczekiwania – każdemu może odpowiadać co innego. Z tego też względu tak bardzo lubię zakupy na Ali – dzięki niskim cenom jestem w stanie za stosunkowo niewielkie pieniądze przetestować wiele produktów i wybrać te najlepsze dla siebie. A jeżeli coś mi nie odpowiada, to nie ma tragedii, bo tracę na tym najwyżej kilka złotych.

Zakładam, że mamy golusieńkie paznokcie i zasiadamy do pierwszej samodzielnej hybrydki. Krok po kroku wykonania manicure hybrydowego pojawi się jako część ⅘ tego cyklu, więc lada moment. Dzisiaj tylko konkretna lista zakupów DLA POCZĄTKUJĄCYCH (czyli bez użycia frezarki).

 

Co należy kupić, aby działać sprawnie i efektywnie:

 

1. Pilniczek – do opracowania NATURALNYCH pazurków wystarczy Wam na początek zwykły szklany pilniczek i będzie to najbezpieczniejsza opcja (np. LINK). Jeśli chcecie coś bardziej “profesjonalnego” to odpowiednie będą pilniki o gradacji 180 (np.180/240). Zachwalane pilniki ma Aba Group, ale ja ich jeszcze nie testowałam (LINK). Kształt pilnika jest oczywiście dedykowany do konkretnych czynności, ale jak dla mnie, obowiązuje jedna zasada – ma Wam być wygodnie nim pracować.

 

2. Szczoteczka do odpylania – najprostsza, nawet ze sklepu wszystko po 2 zł ;P Np. LINK Ważne, żeby włoski były raczej sztywne, bo będą dobrze wymiatały pył.

 

3. Żel do usuwania skórek – polecam ten niezawodny Sally Hansen LINK

 

4. Patyczki do odsuwania skórek – np. LINK  lub z Ali LINK

 

5. Cążki bądź nożyczki do skórek – jeżeli nie wycinacie, bo np. Wasze skórki są minimalne, pomińcie ten punkt. Może być też tak, że po użyciu żelu do skórek nie będzie już co wycinać. Jeśli jednak kupujecie, to bardzo ostre i tanie nożyczki mam od dystrybutora Indigo (LINK), a cążki polecam Solingen. Są ze stali nierdzewnej, a kupowałam je za ok.12 zł na Allegro (nie mam już linku, ale wystarczy wpisać w wyszukiwarkę).

EDIT: Nie polecam już tych cążek Solingen za 12 zł ;P Jedne były fajne, a drugie bardzo szybko się stępiły…

 

6. Cleaner – używam tego Lovely Eco LINK i jestem bardzo zadowolona, podrażnień zero.

 

7. Waciki bezpyłowe – żadne moje bezpyłowe nie były rzeczywiście bezpyłowe. Serio. Możecie próbować z NeoNail, bo nie były najgorsze (LINK). Ale… pojawiły się dość niedawno waciki z innego tworzywa, które podobno są świetne i dziewczyny je bardzo zachwalają. Niestety, nie mogę wstawić Wam linku, bo żaden nie jest aktywny. Wstawię, jak coś się pojawi.

 

8. Bloczek polerski – najczęściej jest naprawdę delikatny (duża gradacja), więc bezpiecznie możemy nim matowić naturalną płytkę. Ja mam te i są ok, choć dość ostre LINK i te delikatniejsze LINK, ale z NeoNail też były dobre.

 

9. Baza – ja z całego serca polecam bazę proteinową Indigo LINK  Jest stosunkowo droga, ale jeśli robicie tylko sobie, to uważam, że warto. Sprawdzała mi się również baza NeoNail LINK Z Ali polecana jest np. baza Mshare LINK

 

10. Kolor – wiadomo, co Wam w duszy gra. Na ten temat można powieść napisać, więc będzie osobny post ;P W Polsce godne uwagi są na pewno NeoNail i Indigo, a z Aliexpress Venalisa LINK, CNDSE LINK (ale one mają plastikowe buteleczki), Mshare LINK.

 

11. Top – na pewno jeden jest Wam potrzebny.

 

       – Z dyspersją (tą klejącą warstwą po utwardzeniu), czyli podobno trochę mocniejszy, polecam Hard Top NeoNail (kocham go za konsystencję i oszałamiający błysk) LINK. Z Aliexpress nie mam żadnego topu z dyspersją godnego polecenia.

 

      – Bez dyspersji, czyli no wipe (jeśli zamierzacie używać pyłków) – lubię Dry Top Super Shine Indigo, ale do niego może być wymagane dodatkowe utwardzenie paznokci LINK, a z Aliexpress Kads LINK

 

12. Lampa – jest niezbędna, ale następny post tego cyklu będzie dotyczył wyboru lampy, więc daruję sobie pisanie tutaj.

Do zdjęcia stylizacji hybrydowej potrzebujemy:

1. Pilnik – możemy użyć tego samego, co wcześniej (strony ostrzejszej, czyli 180). Szklany tutaj akurat marnie się sprawdzi, bo jest zbyt delikatny.

2. Czysty aceton bądź remover – aceton jest najmocniejszy (ja mam jakiś litrowy no name kupiony stacjonarnie), remover ma zazwyczaj jakiś dodatek np. olejku i każda firma paznokciowa go sprzedaje. Bardzo polecane (ja nie sprawdzałam, bo zdejmuję frezarką) są zmywacz zielona Isana (LINK) i zmywacz z Biedronki BeBeauty (LINK).

3. Waciki kosmetyczne – te bezpyłowe lub najzwyklejsze do demakijażu. Okrągłe można przeciąć na cztery części i wtedy jeden wacik starczy na cztery pazurki.

4. Folia aluminiowa lub klipsy (np. STĄD albo STĄD) lub nakładki (np. STĄD albo STĄD). Dobre efekty daje połączenie klipsów i folii, bo aceton wolniej odparowuje. Ciekawym gadżetem są też waciki już nasączone acetonem, ale ja ich nie używałam LINK

5. Patyczki – takie same, jakich używamy do skórek.

Produkty, które przedstawiłam, pozwolą Wam na komfortowe wykonanie stylizacji hybrydowej. To jest opcja podstawowa, czyli “na razie nie mam nic i chcę jak najmniej wydać”. Oczywiście, możecie kombinować. Ja kilka razy używałam czystej wódki lub spirytusu zamiast cleanera (nie polecam, bo bardzo wysusza) i dmuchałam intensywnie zamiast użyć szczoteczki do odpylania ;P

Sprawdźcie, czy gdzieś u Was w pobliżu nie ma hurtowni kosmetycznej – najprawdopodobniej będziecie mogły kupić w niej wszystkie podstawowe produkty, unikając kosztów wysyłki.

Jeśli o czymś zapomniałam – piszcie w komentarzach. Jeśli macie pytania – również piszcie! A, no i jeżeli macie już swoje ukochane sprawdzone produkty, to napiszcie mi jakie! Przyda się to pewnie zarówno mi, jak i naszym mniej doświadczonym koleżankom 🙂

Zapraszam już niedługo na ciąg dalszy cyklu:

3. Jaką lampę wybrać do robienia paznokci? – wkrótce na blogu
4. Manicure hybrydowy krok po kroku + triki od Tricky – wkrótce na blogu
5. Jak zdjąć hybrydę i palca przy tym nie stracić? – wkrótce na blogu