Cześć, Dziewczyny!

 

W życiu nie sądziłam, że będę pisać bloga. Niecały rok temu zainteresowałam się manicure hybrydowym – wtedy nie miałam o nim zielonego pojęcia. Wiedziałam tylko, że jak go dobrze zrobię, to będę miała spokój i zadbane pazurki na co najmniej dwa tygodnie. Dla mnie, osoby, która wcale nie dbała o dłonie i chodziła z poobgryzanymi zadziorami całe życie, była to bardzo kusząca perspektywa.

 

Całą wiedzę czerpałam z internetu. Z każdym dniem uświadamiałam sobie, jak bardzo jest znikoma. Zadawałam pytania, odkopywałam posty, oglądałam filmiki. Im mocniej się w to zagłębiałam, tym bardziej irytował mnie wszechobecny hejt – bo kolory się gryzą (i co z tego?), bo skórki zalane (no niech rzuci kamieniem, kto nigdy nie zalał), bo krzywa C nie taka (wtedy nawet nie wiedziałam  o czym mowa). I wiecie co? Zaczęło mi się odechciewać. Dla kogo ja robię manicure – dla siebie czy obcych ludzi na fb? Wyrażanie opinii to jedno, ale zniechęcanie i obrażanie, to coś zupełnie innego.

 

Nie chcę tego na moim blogu. Nie hejtuj. Nie podcinaj skrzydeł ani mnie, ani innym. A Wy, Dziewczyny, nie dajcie się! Nie musicie być idealne! Nie musicie wszystkiego wiedzieć! Noście na pazurach (i nie tylko) to, co Wam się podoba. Dopóki nie robimy nikomu krzywdy, nie musimy się ograniczać 🙂

 

Ten blog jest dla wszystkich, którzy tak jak ja lubią bawić się malowaniem paznokci i chcą być w tym coraz lepsi (może znajdą się tu jacyś panowie ;P). Zadawajcie pytania, podpowiadajcie innym, komentujcie. Inspirujcie się i bądźcie inspiracją. Postaram się zamieszczać tutoriale zdobień, zajawki ciekawych artykułów, dzielić się z Wami tym, co mnie zainteresowało. Przeczytacie o moich błędach i potknięciach – mam nadzieję, że dzięki temu sami ich unikniecie.

 

A teraz potężna dawka motywacji – nikt nie jest idealny. Dziewczyny pracujące w zawodzie też zaliczają wpadki lub uczą się dopiero na klientkach. Oto paznokcie zrobione mi dwa lata temu w jednym z obleganych łódzkich salonów w galerii handlowej:

 

 

 

A tutaj paznokcie z saloniku osiedlowego, ale z bardzo dobrą renomą:

Widzicie zalany czarnym lakierem mały palec? A kształt? Zauważyłyście, że są nierówne? Profesjonalistkom (pracują w tej branży, więc w moich oczach są profesjonalistkami) też nie wszystko się udaje. Też się uczą 🙂 Ja nie miałam wtedy zielonego pojęcia o hybrydach. Tymi paznokciami byłam zachwycona. A teraz sama robię takie:

 

 

 

 

 

Też nie są idealne, ale za każdym razem coraz lepsze. Czasami siedzę nad nimi godzinami, ale to moja pasja, więc gdzie mam się spieszyć? Nie dajcie sobie wmówić, że skoro zalewacie skórki lub krzywa C jest do d… to powinnyście sobie dać spokój. Róbcie to, co lubicie i na pewno będziecie   w tym coraz lepsze 🙂

 

Widzieliście zegar na głównej stronie? To czas odmierzany do rozstrzygnięcia challengu. Żeby było ciekawiej, będziecie nie tylko sędziami, ale także sami wymyślicie konkurencję – chcesz zobaczyć moje mani z użyciem konkretnych kolorów? chcesz sprawdzić, jak poradzę sobie z tematycznym zdobieniem? chcesz wiedzieć, czy uda mi się stworzyć coś fajnego w 15 minut? Napisz mi o tym tutaj. Wybiorę jedno wyzwanie – Wy decydujecie z czym się zmierzę. Macie już jakieś pomysły? A może chcecie podjąć wyzwanie razem ze mną, co?