W poście:

1.Dwa fiolety od Constance Carroll
2.Żele kameleon w słoiczku Elite99
3.Mój manicure

 

Na moje szczęście zima nadal trwa i zdjęcia w zimowej scenerii jeszcze się nie przeterminowały ;p
Tę stylizację przygotowywałam już dawno i może nawet nie doczekalaby się swojego postu na blogu, ale użyłam takich fajnych produktów, że muszę Wam o nich opowiedzieć – wszystkie sroczki powinny być usatysfakcjonowane <3

1.Dwa fiolety od Constance Carroll

Pamiętajcie, że na hasło trickynails macie -10% na wszystko w sklepie www.constancecarroll.pl

317
cena: 23,99 zł link

Śliczny, jasny fiolet na środkowym palcu, czyli tło dla zdobienia. Lubię ten lakier, bo ładnie się poziomuje i starczają mu 2 warstwy. Dodatkowo jest śliczny i współgra z wieloma innymi odcieniami.
Jeśli nie widzieliście poprzedniej stylizacji z nim, to kliknijcie w link

361
cena: 23,99 zł link

Lakier jest dość rzadki, ale pięknie trzyma się płytki i zostaje tam, gdzie go położymy. Nic się nie rozlewa na boki, można spokojnie i powoli pomalować dokładnie całego pazurka (w ogóle lakiery Constance Carroll są pod tym względem świetne). Poziomowanie to bajka, nie musicie martwić się o żadne smugi i kombinować np. z naciskiem pędzelka. Lakier ma trochę szklistą konsystencję i na moich paznokciach potrzebowałam 3 warstw do pełnego krycia.
Inna stylizacja z tym kolorkiem tutaj

2.Żele kameleon w słoiczku Elite99

Na fotkach numery 3009 i 3010.

Jeśli macie słabą wolę, to nie zaglądajcie na tę aukcję!
cena: 2,18$ link

Ich nadrukowana nazwa to Elite99 gel nail chameleon. Zamówiłam dwa słoiczki już wieki temu, ale – znamy się nie od dziś – swoje musiały odleżeć, zanim zostały użyte ;P Na Facebook Tricky Nails – zmalujmy coś razem wrzucę Wam filmiki (zakładka FILMY), bo to, jak cudnie one wyglądają, jest absolutnie nie do opisania.

Po pierwsze, potrzebujecie do nich osobnego pędzelka (np. takiego po zużytym topie/ bazie lub lakierze).

Po drugie, to jest żel z drobinkami, ale tych drobinek jest mnóstwo (zerknijcie na filmikach). Bardzo ładnie kryje płytkę już po pierwszej warstwie, czyli nie będziecie mieć po nim grubych paznokci.

Po trzecie, moim zdaniem najlepszą opcją jest warstwa czerni i na to 1-2 warstwy tego kameleona. Ale bez czerni też da spokojnie radę.

3.Mój manicure

Na całości (oprócz matu) użyłam mojego ukochanego topu no wipe od Constance Carroll – pięknie błyszczy aż do zmiany mani.
Na większości pazurków mam fiolet 361 od Constance.

Palec serdeczny – 2 warstwy kameleona nr 3009. Kładłam go na podkład z fioletu pędzelkiem do żelu. Na niego oczywiście top.

Palec środkowy – na jasnym fiolecie 317 od Constance Carroll położyłam top i zmatowiłam go pilniczkiem. Cienkim pędzelkiem i żelem kameleon namalowałam motylki i dodatki. Tym żelem bardzo dobrze się maluje, bo się nie rozlewa. Dzięki większej ilości żelu, do intensywnego koloru wystarczyła grubsza warstwa i powstało zdobienie 3d 😀

TRICK: Jeśli nie czujesz się pewnie w zdobieniach, to możesz przymrażać swoje malowidła po każdym etapie. Gdy coś nie wyjdzie, nie będzie trzeba zmywać całości.

Jak Wam się podoba ta propozycja?
I czy według Was motylki zimą są do przyjęcia?
Bo ja nie wiem, ale jakoś tak mnie naszło na motylki, więc machnęłam motylki ;P