Jestem beznadziejna. Jeśli w przyszłym roku ktoś ogłosi konkurs na zmianę stonowanego mani w odpust, to ja go wygram. I styczeń, i luty.

Miało być delikatnie i klasycznie z jednym, powtarzam JEDNYM ozdobnikiem. Koncepcja była zupełnie inna. Wyszło, jak widać. Do tego kolory, które bardzo podobają mi się u innych, ale na moich dłoniach się nie sprawdzają. Jakoś się w nich nie czuję, właściwie nie wiem czemu. Ale są śliczne. Dość tłumaczeń, muszę pogodzić się z moimi ciągotami do błyskotek. Dobrze, że tylko na paznokciach, a nie w ubraniach ;P

 

Rosalind 04
Cena: 1,05$ link
Na zdjęciach w aukcji wygląda zupełnie inaczej. W rzeczywistości to nasycony, bardzo ciemny fiolet z malusieńkimi drobinkami, które właściwie są niewidoczne. W końcu jakiś porządny Rosalind mi się trafił. Konsystencja raczej gęsta, ale nie glut. Nieźle się poziomuje i kryje po dwóch normalnej grubości warstwach, co uważam za sukces. Jednak, gdybym miała się czepiać, to do perfekcji potrzebna byłaby trzecia. Zachwytów nad Rosalindami nadal nie podzielam, no ale przynajmniej tym razem nie ma wstydu.

Rosalind 37
Cena: 1,05$ link
Ładny, jaśniutki róż. Jest blady, ale nie trupi. Konsystencja jak u poprzednika, ale słabsze poziomowanie i konieczne trzy warstwy. Mam go na palcach środkowych.

I’m gel polish 115
Cena: 2,05$ link do sklepu
Tę samą kolorówkę mają Bling i Color Tale, czyli możecie szukać tego numerku również u nich. Troszkę ciemniejszy róż, u mnie na serdecznych. Jest prześliczny, ale… rozwarstwił mi się i lekko zgluciał. Przemieszanym dało się malować, mimo to jestem nieco rozczarowana. Kupiłam go niecały rok temu razem z nr. 180 i oba zachowują się w tym momencie tak samo. Niestety, nie świadczy to dobrze o jakości lakierów. Do tej pory zdarzyło mi się to tylko z Claresą. Nie zmienia to jednak faktu, że oba I’m gel polish są cudne.

 

 

Mój manicure

Kciuki, wskazujące i małe – Rosalind 04 przykryty matowym topem Elite99. Niestety, po pierwsze okazało się, że pływa w nim jakiś brokat i nie mam pojęcia skąd się tam wziął, a po drugie, na lewej ręce przy skórkach zostawiłam błyszczący pasek i wolałabym, żeby przy takim skontrastowaniu Elite99 był bardziej matem, a mniej satyną. Wyszło na to, że sprawdza się solo, ale w zestawieniu z błyskiem już nie bardzo. Podobno Reforma nails ma świetny Frozen Top Matowy, ale ja się jeszcze nie skusiłam.
Elite99 top mat – cena: 1,79$ link

Środkowy i serdeczny lewej ręki – Rosalind 37 i I’m gel polish 115 jako podkład, pokryte matowy topem. Na to nakleiłam wyciętą w kształt listków i kupioną stacjonarnie folię do efektu szkła. Namęczyłam się strasznie, bo na zaokrąglonym paznokciu tak duże elementy nie chcą dobrze przylegać. Ale to ogarnęłam 😛 Listki pokryłam błyszczącym topem no wipe, aby lśniły i ładnie kontrastowały z matowym tłem. Później cienkim pędzelkiem Indigo i białym paintem namalowałam kontury i MOKRY PAINT posypałam klasyczną syrenkę Indigo. Utwardziłam, strzepnęłam nadmiar i tak oto uzyskałam wypukłe i chropowate zdobienie typu szron. Nie nakładałam już topu!

TRICK: naklejanie elementów glass effect
Próbowałam różnych technik i stwierdzam, że przy małych elementach (bądź bardzo płaskich paznokciach) sprawdzi się nakładanie folii na dyspersję koloru. Niestety, przy dość dużych listkach musiałam cienkim pędzelkiem nakładać matowy top pod listek, utwardzać i dopiero pokrywać topem błyszczącym. Czemu kleiłam na top mat, a nie błysk? Ponieważ moje tło jest matowe i nie chciałam się martwić o popsuty efekt, jeśli coś wypłynęłoby spod folii.

Sugar Effect Indigo – aktualnie niedostępny
Klasyczna Syrenka Indigo – cena: 7zł link
Pędzelek do zdobień 002 Indigo – aktualnie niedostępny

 

 

Środkowy prawej ręki – Rosalind 37 jako podkład, na to matowy top. Cienkie linie namalowane złotym pędzelkiem z zestawu (link poniżej), posypane na mokro Syrenką i utwardzone.

 

Serdeczny prawej ręki – I’m gel polish 115 jako podkład. Linie namalowane tak samo i utwardzone. W dyspersję koloru i białego painta wtarłam Syrenkę Indigo na gładko i zabezpieczyłam całość błyszczącym topem.

 

Zestaw 3 pędzelków –  cena: 2,25$ link

 

 

 

TRICK: Najpierw posyp cały paznokieć Syrenką, a dopiero potem delikatnie wcieraj. Ja robiłam to palcem. Uważaj, aby nie trzeć za mocno – jeśli zetrzesz dyspersję, pyłek nie będzie miał się do czego przyczepić. Dokładnie usuń nadmiar drobinek, zanim pokryjesz paznokieć topem.

No i tak. Narobiłam się i napisałam, a nadal uważam, że kolory nie moje ;P Macie takie lakiery, które, mimo że same w sobie ładne, jakoś do Was nie przemawiają? Które Wam nie pasują? Rzucacie je w kąt czy, jak ja, co jakiś czas odgrzebujecie?