Do tej pory zawsze wypełniałam moje stemplo-naklejki zwykłymi lakierami. Ale akurat w tym zdobieniu bardzo zależało mi na jedności kolorystycznej hybrydy i koloru wypełniającego naklejkę. A zwykłego takiego lakieru nie mam 🙁 Postanowiłam więc zaryzykować i wypełnić naklejkę hybrydą. Opłaciło się, a efekt widzicie na zdjęciach. Otworzyły się przede mną nowe możliwości i na pewno będę z tej metody korzystać, co i Wam polecam. Wiem, że niektóre dziewczyny po prostu kolorują stempelki już naniesione na paznokieć, ale ja jestem artystycznie upośledzona, więc pewnie prędzej zamazałabym cały wzór niż estetycznie wypełniła puste przestrzenie.

Jak zrobić naklejkę ze stempla i pokolorować ją lakierem hybrydowym?

 

1. Odbijamy wzór tak, jak zawsze i czekamy aż wyschnie na stemplu. Taśmą klejącą usuwamy te elementy, których nie chcemy na naklejce.

 

2. Wykładamy kroplę lakieru hybrydowego na szklaną podstawkę (np. talerzyk) i przygotowujemy coś bardzo cienkiego, ale nie ostro zakończonego, aby nie uszkodzić stempla, np. cienki pędzelek lub, jak u mnie, sondę.

 

3. Wypełniamy ostrożnie stempelek kropelkami hybrydy i utwardzamy cały stempel w lampie. Ja utwardzałam 5s w SunOne 48w. Jeśli zajdzie taka potrzeba (bo np. lakier słabo kryje) można na pierwszą warstwę koloru nałożyć drugą i znowu utwardzić. Ostatnią warstwę możemy utwardzić na wszelki wypadek 10-15s.

 

TRICK: Staraj się wypełnić cały jeden element hybrydą (element tworzący osobną całość, np. w kwiatkach niech to będzie cały jeden płatek albo cały jeden listek), utwardzić i dopiero zaczynać wypełniać kolejny. Dzięki temu nic się nie porozlewa, a lakier utworzy piękną taflę.

4. Pokrywamy cały wzór na stemplu zwykłym bezbarwnym lakierem i czekamy aż dobrze wyschnie. Ja mojego Maybelline nie polecam, bo trzeba go nakładać dosłownie dwoma pociągnięciami pędzla, inaczej wzór się rozmazuje. Z tego, co wiem, lepiej w tej roli sprawdzają się lakiery normalnie-, a nie szybkoschnące.

 

5. Bardzo delikatnie podważamy czymś nieostrym (np. pazurkiem) naszą naklejkę, odklejamy ją od stempla i przenosimy na paznokieć WZOREM DO GÓRY, czyli odwrotnie niż kolorowałyśmy. Wygładzamy, aby cała pięknie przylegała do paznokcia.

 

TRICK: Kładź naklejkę na kolor przemyty z dyspersji, czyli lepkiej warstwy – jeśli będziesz musiała poprawić naklejkę, to łatwiej będzie ją odkleić od przemytego lakieru, ale uprzedzam, że i to będzie trudne.

 

6. Dość sztywnym i precyzyjnym pędzelkiem zamoczonym w zmywaczu usuwamy nadmiar naklejki ze skórek. Wystarczy delikatnie przykładać fragment po fragmencie, tylko uważajcie, aby nie rozpuścić wzoru. Ja niestety nie mam odpowiedniego pędzelka, dlatego moja naklejka się trochę poszarpała ;P

 

7. Pokrywamy całość dokładnie topem, najlepiej dwa razy, aby dobrze zabezpieczyć zdobienie.

 

TRICK: Jeśli Twoja naklejka nachodzi na wolny brzeg, usuń nadmiar, delikatnie pocierając brzeg bloczkiem polerskim. Dzięki temu top przyklei się do oczyszczonego wolnego brzegu i stylizacja będzie trwalsza.

 

Gotowe! Oczywiście, naklejki możecie wypełniać także zwykłymi lakierami (jak ja TUTAJ) z tą tylko różnicą, że będziecie musiały pracować trochę szybciej i niepotrzebna Wam będzie lampa – same wyschną 🙂

Mój manicure:

 

Kciuk, wskazujący, środkowy – piękny, kryjący po dwóch warstwach kawowy lakier Kads 79C (cena:1,98$ link), top no wipe Kads (ten sam link) utwardzany 10s i wtarty w niego perłowy pyłek ze srebrzystą, lekko niebieskawą poświatą (pyłek nr 1, cena:1,32$ link). Wszystko przykryte dwiema warstwami tegoż topu.

 

Serdeczny i mały – na warstwę dyspersyjną bazy proteinowej Indigo wklepane pacynką srebrne płatki alu (cena:0,50$ link), naklejona naklejka z okrągłej płytki Born Pretty (cena:0,87$ link) i całość pokryta topem z dyspersją Pvadcol (niedostępny). Teraz nakładałabym płatki na przynajmniej jedną warstwę srebrnego koloru – lepiej wyglądałoby to przy skórkach i na wolnym brzegu ;P

Podoba Wam się taka zabawa w malowanie? Próbowałyście już lub zamierzacie spróbować? A co myślicie o całym manicure? Piszcie w komentarzach!