Pamiętajcie, że na hasło trickynails macie -10% na cały asortyment sklepu www.constancecarroll.pl <3

 

W poście:

1.Żółte neony

2.Pomarańczowe neony

3.Zielony neon

4.Fioletowe/ fuksjowe neony

5.Różowe neony

 

Wielkimi krokami zbliża się wiosna (ta prawdziwa, a nie tylko kalendarzowa), a zaraz po niej, mam nadzieję upalne, lato. Czyli doskonała pora na kolorystyczne szaleństwo w manicurze!

Wiecie, że ja po prostu kocham kolory! Nic na to nie poradzę, lubię mocne akcenty i lubię to, co przyciąga wzrok 😀 Z paznokciami sytuacja jest idealna, bo nawet bardziej zachowawcze osoby mogą sobie pozwolić na szaleństwo na dłoniach, gdyż bardzo łatwo złagodzić ich ostrość stonowanym ubiorem 🙂
Ja już nosiłam w tym roku neony i czułam się w nich znakomicie. Co prawda dużo bliżej mi do córki młynarza niż rasowej czekoladki, ale i tak podobam się sobie w takich mocnych kolorach.

 

Neony to bardzo wdzięczny temat i nic dziwnego, że co roku powraca na salony i króluje wśród wakacyjnych pazuromaniaczek – możecie stworzyć z nich podstawę stylizacji, ale także wprowadzić na przykład tylko na jednym paznokciu, aby ożywić i wzbogacić manicure. Ja wręcz ubóstwiam połączenie neonów z jasnoszarym <3 Dodajcie do tego troszkę błysku i na pewno efekt Was nie rozczaruje.

Dzisiaj skupimy się na neonach, czyli mówiąc wprost – żarówach 😀
Przedstawię Wam zarówno neony od Constance Carroll (żaden mnie nie zawiódł) jak i te tańsze wersje z Aliexpress (bywało różnie z jakością, ale są też perełki).

A już niedługo pojawi się post z delikatniejszymi i bardziej stonowanymi pięknymi kolorami na wiosnę i lato!

 

1.Żółte neony

Constance Carroll 310

cena: 23,99 zł link

Prawdziwy żółty neon. Nie ma nad czym się rozwodzić, bo jest po prostu idealny. Miałam już go na paznokciach i powiem Wam, że to jest sztos. Bije po oczach niesamowicie i jest to czysty żółty kolor, czyli nie wpada ani w zielony, ani w limonkę.
Dodatkowo, pokazywałam Wam w relacji na Instagramie (@tricky_nails), że przepięknie kryje. Na paznokciach zbudowanych białym akrylożelem, czyli można powiedzieć na białym podkładzie właściwie starczyła jedna warstwa! Położyłam dwie, ale raczej dla formalności i własnego komfortu psychicznego ;P
Nie jest to lakier transparentny, jak to często bywa z żółtymi neonami – ten ma normalną, kryjącą konsystencję i wcale nie smuży <3
Już planuję kolejną stylizację z nim w roli głównej i chyba tym razem połączę go ze złotem…

Bling 59

cena: 0,98$ link

Kolor jest prawie identyczny, jak Constance Carroll 310, ale… No właśnie, jest ALE. Już na wzorniku widać, że Bling to raczej konsystencja żelowa i widać jego delikatną przezroczystość, nie ma aż takiej neonowej mocy, jak Constance. Na fotkach pewnie tego nie widzicie, ale ja przykładając do siebie dwa wzorniki jestem w stanie dostrzec różnicę.
Ponadto, Bling minimalnie idzie w limonkę, ale bardzo mało. Jak pomalujecie nim paznokcie, to nikt tego nie zauważy, musiałybyście zestawić ze sobą te dwa kolory, ale ja po to robię ten wpis, żeby opowiedzieć o tym, czego na fotkach w necie nie zobaczycie 😉 Bling nie kryje źle, ale na pewno gorzej niż Constance.

2.Pomarańczowe neony

Lavender Violets D126
mój link nieaktywny

Długo szukałam pomarańczowego neonu na Aliexpress! W końcu udało mi się dorwać ten Lavender Violets i byłam tak zachwycona, że hej. Piękne krycie i konsystencja, bardzo intensywny pomarańczowy kolor – czego chcieć więcej? Wiele z Was ubolewało nad tym, że ta marka hybryd wycofała się z Ali – ja też ubolewam, bo mają świetną jakość. Podobno można je nadal kupić na eBay. Pomarańczowy Lavender cudnie kryje, jest rzadki i strasznie śmierdzi ;P
Ale mowa teraz o pomarańczowych neonach…

Constance Carroll 122
cena: 23,99 zł link

Dopóki nie zamówiłam tego lakieru myślałam, że mam pomarańczową neonową hybrydę. W końcu miałam boski Lavender Violets. No bardzo się myliłam. CC przy nim to pomarańczowa żarówa, że hej! On jest tak neonowy, że nie wiem, czy możliwa jest większa neonowatość. Serio. Szukacie pomarańczowego neonu? Bierzcie ten, nie zawiedziecie się!
Konsystencja i łatwość malowania, jak w żółtym neonie Constance <3

3.Zielony neon

Focallure 73 (inaczej Bling)

cena: 1,36$ link

To mój jedyny zielony neonowy lakier hybrydowy. Kolor jest bardzo intensywny i soczysty. Na pierwszy rzut oka widać, że to zielony, a nie żółty, więc spokojnie można go łączyć z innymi neonami bez obawy, że się z którymś z nich zleje w jedną plamę ;P
Nazwałabym go prawdziwą, energetyczną limonką (bez żadnych żółtych podtonów).
Jest tylko jeden problem na tyle istotny, że ja raczej tego lakieru unikam, wręcz nie lubię – to jest żelek ze słabym kryciem… Nie polecam.

4.Fioletowe / fuksjowe neony

CNDSE 97
nie znalazłam go teraz w żadnym sklepie na Ali 🙁

Piękny, fioletowy kolor. Wszystkie się nim zachwycałyście, ja zresztą też, bo pisałam o nim trochę tutaj – link. No piękny kolorek! Nadal nic do niego nie mam – jest śliczny, ma świetne krycie, średnio-gęstą konsystencję, nie smuży <3
Ale…

Constance Carroll 126
cena: 23,99 zł link

…ale wypróbowałam fuksję od CC i przepadłam! GENIALNY KOLOR!!! Bardzo mocny i bardzo intensywny. Nie smuży wcale, kryje bajecznie po dwóch cienkich warstwach i robi efekt wow. CNDSE 97 wygląda przy nim jak smutny, zapomniany brat ;P Jakby był za mgłą czy coś takiego. Naprawdę, uwierzcie mi, ten Constance 126 to jest sztos. A to, jak wygląda w sztucznym świetle to jest miazga – stałam na środku Carrefoura i nie mogłam przestać gapić się na własne paznokcie ;P
Bierzcie i cieszcie się nim, bo to cudeńko jest!!! I żadne zdjęcia tego nie oddają.

5.Różowe neony

Masakra.
Po pierwsze mam ich za dużo.
Po drugie, ciężko określić, czy coś zaklasyfikować do grupy neonów, a czego już nie.
Po trzecie, za żadne skarby świata nie jestem w stanie uchwycić na zdjęciach nie tylko realnych kolorów, ale też rzeczywistych różnic między nimi.

Pozostaje Wam więc czytać moje opisy i liczyć na to, że nie najgorzej rozpoznaję kolory ;P

Lakiery ułożyłam od najbardziej różowego do najbardziej koralowego.

Constance Carroll 145
cena: 23,99 zł link

Typowy, mocny, intensywny róż. Jest wyrazisty, ale dopiero położony na biały podkład robi się neonowy (sprawdzałam, więc wiem). W zależności od oświetlenia (dzienne słoneczne, dzienne pochmurne, sztuczne, ciepłe, sztuczne zimne itp.) zmienia trochę odcień i to normalne – każdy kolor tak robi – ale ja nie widzę w nim za dużo domieszek. Nie jest ani zbyt fioletowy, ani zbyt czerwony. Nazwałabym go typowym różem.

Jeśli chodzi o jego konsystencję, to jak wszystkie lakiery od Constance Carroll jest dość rzadki, ale ma bardzo mocną pigmentację i ładnie kryje. Starczyły mi w zupełności dwie warstwy. Nie smuży wcale – co jest dla mnie chyba największym plusem, bo zawsze wolę nawet dołożyć na szybko warstwę koloru, niż walczyć z tymi górami i dolinami – i nie zalewa skórek. Pędzelek jest miękki i dość równy (minimalnie wystają dwa włoski), można ładnie podjechać do skórek. Jeżeli szukacie takiego różu, to ten Wam serdecznie polecam 🙂

Monasi (inaczej Try Nail) 045
cena: 1,50$ link

Trochę barbie pink. Jest zdecydowanie różowy (nie koralowy), ale też znacznie jaśniejszy niż jego poprzednik Constance Carroll 145. Jeżeli szukacie najbardziej oczywistych neonowych kolorów, bo na przykład chcecie mieć każdy paznokieć w innym neonie, to ten się nada. Jest różowym neonem i basta. Jak zamkniecie oczy i wyobrazicie sobie różowy neon, to na 99 procent widzicie właśnie Monasi 045 ;P Najjaśniejszy różowy ze wszystkich w tym poście. Jest troszkę żelkowaty w konsystencji, ale mimo to ładnie kryje, nie smuży wcale.

 

Sioux 034
cena: 2,08$ link

Od Monasi 045 różni się tym, że jest nieco ciemniejszy. Ale to nadal zdecydowany róż bez domieszek i kwestia tego, czy wolicie jaśniejszy (Monasi 045) czy troszkę ciemniejszy (Sioux 034) odcień. Żelkowata konsystencja, ale spoko krycie. A, tylko śmierdzi ;P

 

Constance Carroll 124
cena: 23,99 zł link

Używałam go trochę nietypowo, bo był moim środkowym kolorem w neonowym ombre poziomym (jeśli interesuje Was mój sposób na idealne ombre lakierami hybrydowymi, to kliknijcie w link), ale nadaje się do tego zestawienia.

Ten róż plasuje się zdecydowanie bliżej odcieni koralowych. Patrząc na niego nie stwierdzicie jednoznacznie, że jest to różowy i koniec. Ma w sobie ton koralowy, ale nadal jest to różowy koral.
Jego konsystencja i jakość (wnioskuję po wzorniku i węchu ;P ) jest identyczna, jak numerku 145 – raczej rzadka i mega mocno napigmentowana. Pędzelek bez zastrzeżeń w malowaniu. chociaż nie jest to laserowe cięcie od linijki ;P Jeżeli chcecie kupić róż letni, czyli taki, który będą wybierać klientki, jadąc na Wyspy Kanaryjskie, to bierzcie ten 124 – bardziej neon i bardziej lato 😉

 

Slygos 3803
cena: 1,98$ link

Baaaaaardzo zbliżony do poprzednika, czyli Constance 124, ale jednak minimalnie, ociupinkę bardziej koralowy. I tu już wchodzimy w odcienie, które nie są idealnie różowe, ale mają w sobie domieszkę pomarańczowego koralu. Raczej gęsty z bardzo ładnym kryciem.

 

Try Nail (inaczej Monasi) 038
cena: 1,50$ link

To już jest zdecydowanie bardziej koralowy neon niż różowy. Jest świetny, wygląda obłędnie do opalonych dłoni i zawsze przyciąga wzrok. Warto go mieć, ale nie zamawiajcie go jako różu, bo raczej się rozczarujecie. On jest koralowy. I to jest must have <3
Boska, kremowa, niesmużąca konsystencja i krycie PETARDA.

 

GD COCO 805
cena: 1,30$ link

Trochę jaśniejszy, trochę bardziej pomarańczowy i trochę mniej neonowy niż poprzednik Try Nail 038. Oczywiście, robi wrażenie, ale w zestawieniu z Try Nail – przegrywa. Jest bardziej stonowany, mimo że to nadal neon. Dość rzadki, nie smuży i bardzo ładnie kryje.

 

Awww, starałam się, jak mogłam!
Mam nadzieję, że skorzystacie z tego zestawienia 🙂

Lubicie neony na paznokciach?
Nosicie czy jednak wolicie bardziej stonowane stylizacje?
Który kolor jest Waszym ulubionym?

Jeśli macie pytania, piszcie w komentarzach!
A już niedługo na blogu wypatrujcie nowego postu z najfajniejszymi kolorami na wiosnę i lato od firmy Constance Carroll <3