To nie był dobry dzień na manicure, ale koniec końców jestem zadowolona. Planowałam delikatny mani, letni, neonkowy z jakimś kwiatowym akcentem. Ale jak się ma dużo i wszystko, a palców tylko 10, to ciężko się ograniczać.

Pierwszy raz użyłam nowego żelu do nabudowania pazurków Silcare Base One. Baaaardzo mi odpowiada <3 Ponoszę trochę i przy zmianie pazurów napiszę recenzję na bloga. Nie chcę nic uprzedzać, ale zapowiada się na hit.

Pazurki po przygotowaniu skórek i płytki machnęłam primerem bezkwasowym Indigo. Na to położyłam żel (niektóre dziewczyny kładą pod niego bazę, inne nie – ja bym pewnie położyła, ale byłam tak zaaferowana, że mam nowy żelik, że mi się zapomniało) i opracowałam wszystko pilnikiem.

TRICK: Jeśli tak, jak ja uzupełniacie tylko odrost (czyli nie ściągacie wszystkiego do gołej płytki), to primer kładźcie tylko i wyłącznie na naturalną płytkę przy skórkach. Jeśli nałożycie go na żel, kolejne warstwy mogą się kiepsko trzymać i zapowietrzać.

Neonowy lakier jest po prostu przepiękny. Kolor to taki żarówiasty malinowo-pomarańczowo-różowy. Ciężko go uchwycić na zdjęciach, ale na pewno będziecie zachwycone, jeśli kochacie neony. Wystarczyły trzy warstwy bez białego podkładu, chociaż nie był to całkowicie goły pazur, bo mój poprzedni żel pozostawił na paznokciach lekko biały odcień. Ale i tak uważam, że lakier ma niezłe krycie. Poziomuje się fajnie, ale musiałam mu dać chwilkę przed włożeniem do lampy. Na skórki się nie rozlewa, pędzelkiem wygodnie dojeżdżało mi się do skórek. Polecam 😀

Kolor F113 http://s.aliexpress.com/uqMJzYFf

TRICK: Aby podbić “neonowość” lakieru i wzmocnić krycie, możecie pod kolor dać biały podkład. ALE zastanówcie się, czy rzeczywiście się Wam to opłaca. Czasem, tak jak w tym przypadku, neonka wystarczą 3, max.4 warstwy podczas gdy z co najmniej dwoma białego musiałabym nałożyć razem z 6. Ta gra nie zawsze jest warta świeczki.

 

 

Ze srebrem na paznokciach to już były cyrki. Chciałam pyłek holo, ale świnia nie chciała dać się wetrzeć, więc podziabałam pazura folią transferową (http://s.aliexpress.com/qUB3iIfm). Mój klej kiedyś był ekstra, ale ostatnio zatonął w nim pędzelek i od tej pory mamy problemy z dogadaniem się. Zostały prześwity, więc trzeba było sięgnąć po stemple. Czarny kads jest rewelacyjny, ale tylko do małych wzorków, bo po pierwsze mam w nim gluty, a po drugie zasycha zanim zdążę sięgnąć po stempel. Kocham za to lakiery do stempli Genailish, bo ponieważ gdyż:

– nie zasychają w pół sekundy;

– mają wygodniejsze i stabilniejsze buteleczki;

– nic dziwnego i nieproszonego w nich nie pływa.

http://s.aliexpress.com/yuiu6fmI

 

Aaaaa, zapomniałabym o płytce! Jest przecudna, zamawiałam ją dwa razy, bo za pierwszym nie doszła, ale było warto. Dałam za nią niecałe 2 zł. Odbija bez problemów przezroczystym stemplem, ale z czarnym lakierem Wibo nie chciała współpracować niestety.Tam, gdzie się nie odbiło, domalowałam cienkim pędzelkiem. Całość zabezpieczyłam topem:

– pazury neonowe Hard Topem z NeoNail https://goo.gl/SZKnm2 

– pazury czarne topem no wipe Nobile 1,75 $ http://s.aliexpress.com/Are6rUJ7

 

A Wy lubicie neonowe kolory? Tylko akcent czy też całe mani dające po oczach? Macie swoje ulubione neonki? Napiszcie mi koniecznie w komentarzach, bo ja je uwielbiam <3