*****

Chcesz dostawać ode mnie dodatkowe, niepublikowane materiały?
Krok po kroku, linki, polecane produkty?
Wypełnij formularz na dole lub z boku strony i zapisz się do mojego newsletter’a!

*****

W poście:

1. Moja inspiracja
2. Sypkie pigmenty z Aliexpress
3. Świetne blaszki do stempli z roślinami
4. Mój manicure krok po kroku

 

Rany! Z tymi paznokciami to były przeboje!
Osoby, które są ze mną na Instagramie @tricky_nails i oglądają moje relacje (a jest ich dużo i często, więc zapraszam Was i na sprawy paznokciowe, i na trochę prywaty) wiedzą, że te króciaki nawet w najmniejszym stopniu nie były zaplanowane.

Miałam piękne (przynajmniej jak na mnie) długaśne i NATURALNE pazuraski, hodowane od kwietnia i co? I jajco. Zasiadłam sobie cała szczęśliwa do piłowania, włączyłam Netflix i nagle się okazało, że tak świetnie popiłowałam, że jedyna opcja, jaka mi została to skrócić do zera. Tak, wiem, że mogłam przedłużyć, ale już tak długo się w to nie bawiłam i tak bardzo mnie do tego nie ciągnie, że sobie darowałam. Stwierdziłam, że na długich jest zawsze łatwiej, więc teraz będę miała wyzwanie, żeby pokazać Wam coś fajnego na takich ogryzkach ;P

1. Moja inspiracja

W głowie ułożoną miałam koncepcję na długie pazurki, ale w związku z nieoczekiwanym i znacznym spiłowaniem długości, musiałam szybko wymyślić coś innego (niestety, mój pomysł nie sprawdziłby się na tak mikrej długości, więc poczeka aż płytka odrośnie).

Daliście mi mnóstwo pomysłów na moim Facebooku Tricky Nails – zmalujmy coś razem (za co bardzo dziękuję) i zapewne coś bym z nich wybrała, ale… coś mnie podkusiło i zajrzałam na Pinterest. Przypadek chciał, że trafiłam na przecudną stylizację Hanaeva Uliya (mam nadzieję, bo czcionka podpisu nie ułatwia rozczytania) i zakochałam się w niej od razu. Mimo że były to paznokcie długie, to jednak założyłam, że uda się ten pomysł zaadaptować do moich króciaków. Czy mi się to udało, to już możecie ocenić sami 🙂

2. Sypkie pigmenty z Aliexpress

cena: 0,44 $ link

Ileż razy ja już Wam mówiłam o tych pigmentach! I, kurczę, bardzo dobrze, bo skoro wykorzystuję je w tylu stylizacjach i to naprawdę na kompletnie różne sposoby, to chyba warto o nich mówić.
Jeśli jeszcze ich nie macie, to je kupcie. Serio. Są tak tanie, a przy tym dają tak niesamowicie wiele możliwości, że to grzech ich nie mieć. To jest superprodukt.

A przed Wami kilka moich propozycji z ich wykorzystaniem, może przekonają niedowiarków, że naprawdę warto je mieć ;P

To zdobienie z użyciem sypkich pigmentów, do którego krok po kroku dostaliście w czerwcowym newsletterze <3
Jeśli również chcesz raz w miesiącu dostawać ode mnie dodatkowe paznokciowe materiały, to wypełnij formularz i zapisz się do mojego newsletter’a – lada dzień (w sierpniu) moi subskrybenci otrzymają między innymi filmik instruktażowy “Jak w 5 minut namalować kwiaty atramentami do zdobień” :*

Neonowe pigmenty mogą też stać się takimi pastelowymi słodziakami. Chcesz wiedzieć jak to zrobić? Kliknij w link

To stemplowanie neonowymi pigmentami 🙂 Jeśli interesuje Cię krok po kroku wejdź na Facebook Tricky Nails – zmalujmy coś razem, folder ZDJECIA krok po kroku 🙂

Tutaj neonowe pigmenty posłużyły mi jako tło afrykańskiego zdobienia. Wszystko o tej propozycji znajduje się tutaj

3. Świetne blaszki do stempli z roślinami

Blaszka SPV – 024
cena: 1,57 $ link

Świetnej jakości blaszka do stempli. Według mnie, nawet jeśli w tym momencie nie widzicie jej zastosowania w swoich najbliższych stylizacjach, to warto ją mieć. Przekrój ogromnej ilości motywów roślinnych – trawy, kwiatki, liście, razem i oddzielnie, wysokie i niskie. To jest płytka, której prędzej czy później użyjecie. Do tego wszystkie wzory odbijają się świetnie. Niesamowicie użyteczna blaszka, dla której na pewno jeszcze nie raz, nie dwa znajdę zastosowanie.

Blaszka Major Dijit – 41
cena: 2,07 $ link

Tej blaszki już używałam (jeśli chcecie podejrzeć efekty, to kliknijcie w link) i już wtedy mówiłam Wam, że bardzo kusi mnie ten wzór opadającego kwiatu. Tak się złożyło, że wtedy go nie wykorzystałam, ale teraz wpasował mi się idealnie w koncepcję. Płytka jest bardzo dobrej jakości, a ponadto ma kilka wzorów do stemplowania warstwowego, co czyni ją jeszcze ciekawszą.

4. Mój manicure krok po kroku

Muszę przyznać, że mimo użycia blaszek do stempli ta stylizacja jest trochę pracochłonna. Ale, co chyba ważniejsze, jest też łatwa do odtworzenia, więc jeśli macie trochę czasu i cierpliwości, to na pewno uda Wam się ją zrobić 🙂

Przydatne linki:

Stempel, który uwielbiam i bardzo polecam – link
Lakiery do stempli, których używam i również polecam – link
Jak stemplować i dlaczego Ci nie wychodzi? – link

1. Kładziemy na paznokcie cielisty kolor podkładowy. Zmywamy dyspersję.

U mnie była to baza budująca French Cover 01 od Maga Cosmetics. Ma ona piękny, jasnoróżowy odcień, który bardzo mi się podoba, ale niekoniecznie pasował mi akurat do tej stylizacji. Wyboru nie miałam, bo – jak pamiętamy – planowałam zupełnie inny manicure na DŁUGICH paznokciach.

Aby więc trochę złagodzić ten róż, położyłam na niego warstwę mlecznej hybrydy z Aliexpress. Był to odcień Milky White od Pvadcol, który już jest niedostępny, ale jeżeli interesuje Was taka bardzo delikatna, mleczna hybryda to podrzucam Wam link do bardzo polecanego lakieru:

Born Pretty – odcień Opal Jelly
cena: 2,83 $ / 10 ml link

 

2. Przygotowujemy sypkie pigmenty, pędzelki lub pacynki i gąbki do ombre.
Na gąbkę przy pomocy pacynki nakładamy pigmenty, otrzepujemy lekko, żeby nic nam nie fruwało.

Pomysł z gąbeczką jest z filmiku Red Lipstick Monster – możecie go obejrzeć na You Tube, wystarczy, że wpiszecie RLM ombre ;P Ja chyba wzięłam za dużo pigmentu i za mało wpracowałam w gąbkę i dlatego miałam trochę ciapki, więc Was na to uczulam. Ale spoko, później udało się to trochę naprawić ;P

3. Białym lakierem hybrydowym (miałam użyć paintu Sugar Effect Indigo, ale się rozmyśliłam, bo lakier ładniej się poziomuje) i cienkim pędzelkiem malujemy trójkąty, zwężające się od wolnego brzegu ku skórkom. Utwardzamy i nie zmywamy dyspersji! Jeśli potrzeba, czynność powtarzamy.

Zabójczo piękne pędzelki:
cena: 2,33 $ link

TRICK: Jeśli macie dobrze ścięty pędzelek w lakierze, to możecie tak, jak ja, malować od razu nim bez pomocy dodatkowego cienkiego pędzelka. Ja położyłam dwie cienkie warstwy bieli od Victorii Vynn.

 

4. Stemplujemy naszymi przygotowanymi gąbkami białe trójkąty. Pigmenty przyczepią się do dyspersji (lepkiej warstwy) białego lakieru.
Otrzepujemy paznokcie delikatnym, puszystym pędzlem.
Jeśli jest taka potrzeba za pomocą wacika z cleanerem bardzo delikatnie czyścimy z pigmentów cieliste części paznokci.

TRICK: Jeśli nie macie wyczucia albo macie tak malutką płytkę jak ja, możecie zamiast wacika użyć patyczka kosmetycznego – jest mniejszy, twardszy i bardziej precyzyjny.

5. Oczyszczonego pazurka pokrywamy topem lub bazą i zmywamy dyspersję.
Teoretycznie możecie pominąć ten etap, ale jeśli później coś pójdzie nie tak ze stemplami i będziecie musieli je zmyć, to będziecie mieć mega dużo roboty, żeby powrócić do tego stanu sprzed pomyłki ;P

 

6. Przy pomocy czarnego lakieru do stempli odbijamy wybrane wzory.
Całość pokrywamy najpierw zwykłym topem, a później topem matowym.
Zdobienie gotowe!

Moje ukochane lakiery do stempli Born Pretty
cena: 1,59 $ link

TRICK: Jeśli wcześniej porobiły Wam się jakieś plamki na łączeniu kolorów, to teraz przykryjcie je stempelkiem ;P

TRICK: Nie pokrywajcie stempli od razu matowym topem, bo momentalnie się rozmażą.

 

No i co Wy na to? Wolicie krótkie czy długie?
Jak Wam się podoba propozycja tak krótkich paznokci w neonach i w matowym wykończeniu?
Dałam radę zrobić coś ciekawego na tych moich króciaczkach? 😀
Mielibyście ochotę na taki manicure?
Czekam na Wasze komentarze!