W tym poście:

1.Czy warto kupić lakier Constance Carroll nr 11
2.Jak wykonać zdobienie strukturalne – róże 3d
3.Mój manicure – krok po kroku
4.Linki do produktów

Nosiłam ten lakier na czysto kilka dni, bo niesamowicie mi się podoba. Ale nie byłabym sobą, gdybym czegoś nie wykombinowała. Od dawna miałam ochotę spróbować swoich sił w tzw. zdobieniu strukturalnym i, szczerze mówiąc, jestem całkiem zadowolona z efektu. Szczególnie z tego, że udało mi się namalować różę na środkowym za pierwszym podejściem ;P Okazało się, że kiedy ma się już kontury, to wypełnianie jest tylko formalnością. Moją inspiracją była przepiękna praca Katarzyny Wojtczak Indigo Educator 🙂

1.Czy warto kupić lakier Constance Carroll nr 11

Kolor to niezaprzeczalnie jeden z najpiękniejszych pudrowych różów, jakie widziałam. Naprawdę przecudny. Leciutko rozbielony, z nutką beżu. No idealny. Konsystencja rzadka, krycie – 3 warstwy na dłuższych paznokciach. Poziomowanie jest dobre, ale trzeba ten lakier trochę wyczuć i delikatnie miziać pędzelkiem, tak jakby w powietrzu. Nie zmienia to faktu, że jak na odcień pastelowy nie jest problematyczny. Pędzelek ścięty równo, można ładnie podjechać pod skórki. Buteleczka jest bardzo estetyczna i fajnie, że ma numerki napisane na zakrętce od góry. To, co mi się nie podoba, to złota nakrętka, bo niestety brudzi się przy każdym kontakcie z palcami ;P

2.Jak wykonać zdobienie strukturalne – róże 3d

Kluczem do wykonania wypukłego zdobienia 3d jest odpowiedni produkt. A jaki jest odpowiedni? Taki, który nie będzie spływał, bo pozwoli Wam na zbudowanie wypukłości i nie rozleje się na granice.

Przedstawiam Wam produkty, dzięki którym ja bez żadnych problemów wykonałam moje zdobienie 🙂

Najważniejszy z całego zestawu jest biały paint gel (u mnie akurat Sugar Effect od Indigo). To on zapewnił mi gęstość, jakiej potrzebowałam. Możecie mieszać go z dowolnym kolorem lakieru hybrydowego (ja mieszałam na oko), aby stworzyć swój idealny odcień. Jeśli macie inne kolory paint geli, również możecie je mieszać z hybrydami, a nawet same ze sobą. Ważne, żeby w efekcie ta mieszanka była dość gęsta – rzadką będzie bardzo trudno zrobić zdobienie strukturalne.

3.Mój manicure – krok po kroku

1.Wszystkie paznokcie malujemy na pudrowy róż Constance Carroll 11 i pokrywamy topem (u mnie no wipe tej samej firmy).

2.Na serdecznym i środkowym cienkim pędzelkiem i czarnym paint gelem malujemy kontury naszych róż. Ja musiałam nałożyć dwie warstwy, aby czerń była intensywna.

3.Na szklanym talerzyku albo jakiejś innej podstawce mieszamy trochę białego paint gelu z naszym pudrowym lakierem. Dokładnie mieszamy.

4.Cienkim pędzelkiem nakładamy naszą mieszankę, wypełniając kontury. Ma jej być całkiem sporo, żeby zdobienie było wypukłe. Ja przymrażałam w lampie każdy płatek kilka sekund, a dopiero gdy skończyłam całość, włożyłam dłoń do lampy na pełny czas utwardzania.

5.Znowu pędzelkiem lub sondą nakładamy na wybrane miejsca coś, na co kleimy cyrkonie i układamy je w wybranej konfiguracji. Ja kleję albo na bazę proteinową Indigo, albo na reinforcement Mshare, ale on jest rzadszy, więc wolę bazę.

6.Cienkim pędzelkiem obtaczamy nasze cyrkonie z każdej strony bazą (lub reinforcementem), aby na pewno nie odpadły podczas noszenia. Gotowe!

 

TRICK: Kiedy wypełniacie płatki mieszanką paint gelu i koloru, zaczynajcie od środka płatka – najwięcej żelu spłynie na środek. Później delikatnie rozprowadzajcie mniejsze ilości na boki. Tym sposobem Wasze róże będą wyglądały bardziej naturalnie.

 

TRICK: Jeśli obawiasz się, że nie sprostasz namalowaniu kwiatków, zamów tę płytkę do stempli link

4.Linki do produktów

Lakier Constance Carroll nr 11 – cena: 23,99zł link

Czarny paint gel Saviland – cena: 1,79$ link

Biały paint gel Sugar Effect Indigo – cena: 33zł link

Szklane cyrkonie mix kolorów SS3-SS10 (polecam!) – cena: 3,47$ link

 

Co sądzicie o zdobieniach strukturalnych?
Próbowaliście kiedyś?
Dajcie znać w komentarzach i napiszcie, co sądzicie o moich różach 3d :*