Kto zamawia na Aliexpress, ten wie, że czas dostarczenia przesyłki to loteria. Zdarza się, że paczki przychodzą w tydzień, inne błądzą po świecie miesiącami, aby pojawić się wtedy, kiedy utracisz już resztki nadziei. Zazwyczaj odbieram je po 1 – 1,5 miesiąca, więc jeśli zamówicie już teraz, to spokojnie powinny do Was dotrzeć w październiku 🙂

Przedstawiam Wam moją listę topowych lakierów hybrydowych na okres jesienny. Wszystkie mają naprawdę dobre krycie, niektóre to moje (i nie tylko moje) ukochane perełki, które zamawiałabym drugi raz w ciemno, gdyby cokolwiek się z nimi stało. Uczulam Was jednak na specyfikę zamawiania z Chin – zdarza się, że lakier zamówiony od polecanego sprzedawcy i z polecanego linku jest inny niż powinien, np. ma minimalnie inny odcień lub konsystencję. Zdarza się to jednak bardzo rzadko i chyba tylko wtedy, jak pójdzie jakaś wadliwa partia. Ja się tym nie przejmuję, nawet jeśli nie trafię z jednym na 50 lakierów, to i tak majątku nie stracę ;P Weźcie też pod uwagę, że w zależności od ustawień monitora kolory mogą sie różnić. Zaczynamy!

Gel Len 038
Mój czerwony numer 1. Przepiękna, klasyczna czerwień z bardzo dobrym kryciem. Bez domieszek pomarańczowego ani malinowego. Taka, jaką położysz na paznokcie, aby czuć się elegancko i seksownie. Głęboki, chłodny kolor, intensywniejszy niż wyszedł na zdjęciu, ale nie neonowy.

Cena: 1,69 $ link

Color Tale 028
Już sama nazwa przyprawia mnie o dreszcze – Dark Scarlet… Nie pięknie? Mój ukochany kolor na pochmurne, deszczowe dni i moja największa wzornikowo-fotograficzna porażka. W ogóle, ale to nic a nic nie widać jego piękna na wzorniku. Jest absolutnie nietuzinkowy i niedoceniany. Kiedy pomalowałam nim paznokcie, nie mogłam przestać się na nie patrzeć. W zależności od światła jest to taki buraczek bądź śliwka z delikatnymi, przepięknie mieniącymi się w słońcu bordowymi drobinkami. Moja psiapsióła miała identyczne odczucia. No musicie mi uwierzyć na słowo, bo na zdjęciu, jak widać, g*** widać.

Cena: 1,66 $ link

Pvadcol N05
Kolor ciepłej, intensywnej, gorącej czekolady do picia. Przepiękny. W końcu mam idealny, ciemny brąz, który nie wygląda jak sraczka. Konsystencja dość rzadka, ale krycie po 2-3 warstwach, czyli norma. Będzie się idealnie prezentować w towarzystwie klasycznego złota, również tego brokatowego. Na pewno użyję go do kawowej stylizacji, którą od dawna planuję.

Cena: 2,43 $ link

Semilac 034
Kultowy Mardi Gras, którego nie trzeba przedstawiać. Raz fiolet, raz ciemny róż, raz fuksja, ale w każdym wcieleniu tak samo zachwycający. Idealne krycie, nic dodać, nic ująć. Widziałam już kilka “odpowiedników” i moim skromnym zdaniem ten kolor jest nie do podrobienia. Najlepiej widać go chyba na tym zdjęciu z zeszłego Halloween.

Cena: 29 zł link

HNM Platinum 58002
Dość ciemne, miedziane, brokatowe złoto. Krycie idealne. Ciemniejsze i jaśniejsze drobinki dodają głębi. Będzie świetny zarówno solo, jak i jako dodatek ożywiający stylizację. Przy okazji podrzucam Wam wzornik z innymi lakierami z serii Platinum – wszystkie są boskie ;P

Cena: 1,44 $ link

A Wy macie swoje ulubione jesienne kolorki? I co sądzicie o podziale kolorów według pór roku? Stosujecie barwy typowe czy łamiecie kolorystyczne konwenanse? Jeśli ten post Wam się podobał i/lub był dla Was przydatny, to dajcie znać w komentarzach, czy szykować lakierowe must have kolorków na zimę 🙂 Chcecie?