Na Facebook Tricky Nails w zakłądce FILMY znajdziecie filmik z tymi lakierami 🙂

W poście:

1.Lakiery termiczne Belen
2.Kremowo-niebiesko-fioletowy Belen 4218
3.Jasnoróżowo-różowo-malinowo-czerwony 😉 Belen 4225
4.Manicure Gosi – krok po kroku

Stała się rzecz niesłychana, pani pomalowała… panią ;P
Tak sobie troszkę sparafrazowałam kolegę Mickiewicza, bo rzeczywiście, rzadko biorę się za cudze paznokcie.

Ale że naszym wspólnym zdaniem wyszły ładnie, a przede wszystkim użyte produkty zasługują na zauważenie, to powstaje też post 🙂

Jeśli chcecie poczytać, o co w ogóle chodzi z tymi lakierami termicznymi i zobaczyć je na MOICH paznokciach, to kliknijcie w link

1.Lakiery termiczne Belen
cena: 1,28 $ link

Po pierwsze, całkowicie zapomniałam, że one są TRÓJKOLOROWE! Jakoś na wzorniku nigdy tego nie zaobserwowałam, ale kiedy Gosia włożyła łapki pod wodę, zaczęła się magia. Spędziłyśmy razem w łazience upojne chwile ;D

Po drugie, na Facebook Tricky Nails – zmalujmy coś razem w zakładce FILMY będzie filmik z tej zabawy pod wodą. Oglądać zdjęcia to zupełnie coś innego niż zobaczyć te lakiery w akcji w jakości HD.

Po trzecie, lakiery mają troszkę żelową konsystencję, ale nie w złym znaczeniu tego słowa. Nie są transparentne, wręcz przeciwnie. Chodzi mi o odczucia podczas malowania ;P Każdego z nich położyłam po 3 warstwy. Mam wrażenie, że niebieski jest bardziej kremowy. Malowało mi się nimi dobrze, nie spływały na skórki.
Pędzelki są krótkie i szerokie, ale równo ścięte – łatwo zrobić wachlarz i podjechać do skórek (ale ja i tak zawsze polecam malowanie bokiem pędzelka przy skórkach).

Po czwarte, lakiery bardzo szybko reagują na zmianę temperatury (możecie to zaobserwować na filmiku) i pięknie widać to także pod efektami, które zastosowałyśmy (syrenka i szron).

To, co tak się świeci na zdjęciach np. przy skórkach to woda. Po prostu te lakiery tak szybko reagują na zmiany, że Gosia musiała moczyć je pod wodą w łazience, a później szybko biec do stolika, gdzie robiłyśmy fotki. Nie było czasu na wycieranie rąk.

 

2.Kremowo-niebiesko-fioletowy Belen 4218

Nasz faworyt. Jest po prostu boski. Gdy jest najcieplej jest kremowy, przechodzi do pastelowego błękitu aż do całkiem ciemnego fioletu. Bardziej efektowny niż jego różowy kolega.

 

3.Jasnoróżowo-różowo-malinowo-czerwony 😉 Belen 4225

Nie jest zły czy brzydki, ale w zestawieniu z poprzednikiem nie robi aż takiej furory. Przechodzi od bardzo jasnego różu przez mocniejszy aż do malinowej czerwieni. Tak samo dobrze i szybko reaguje na zmiany temperatury.

4.Manicure Gosi – krok po kroku

UWAGA – jeśli interesują Cię użyte pyłki, kliknij w link

 

Na każdy paznokieć nałożyłam po 3 warstwy lakieru termicznego. Środkowy został jedynie przykryty topem.

Kciuk i mały pomalowałam gęstym topem i posypałam Baśniową Syrenką od Nox Nails ze złotą poświatą. Utwardziłam i omiotłam miękkim pędzlem.

We wskazujący wtarłam w utwardzony lakier pyłek z niebiesko-zieloną poświatą (Oceaniczny Podmuch od Nox Nails). Usunęłam nadmiar pyłku i zabezpieczyłam topem.

Na serdecznym ułożyłam cyrkonie z różnych zamówień – jeśli interesują Cię linki to znajdują się one w pierwszym poście na moim fanpage na Facebooku 🙂

TRICK: Różowy Belen prawie nie posiada dyspersji (lepkiej warstwy), dlatego na kolor położyłam cienką warstwę bazy i to w nią wcierałam pyłek ;P

 

Jak Wam się podobają takie lakiery termiczne?
I co sądzicie o pomyśle na dwie dłonie w różnych kolorach, ale z tym samym zdobieniem?
Świetny sposób dla niezdecydowanych, nie? 😀