W tym poście znajdziesz:

1.CZEMU JEST TO ZDOBIENIE DLA KAŻDEGO
2.MÓJ MANICURE

 

 

1.CZEMU JEST TO ZDOBIENIE DLA KAŻDEGO

Jakiś czas temu wrzuciłam Wam na Facebooku tę zrobioną na prędce stylizację, która bardzo kojarzy mi się z bajką “Król lew”. Spodobała Wam się, a niektóre z Was pisały, że trzeba mieć talent i zdolności artystyczne, żeby malować takie rzeczy. I tu się zgodzę – żeby malować tak, ale żeby zrobić takie rzeczy, wcale talentu nie trzeba ;P

Piszę ten post chyba trochę na przekór dzisiejszym trendom, bowiem chcę Wam pokazać, że każda/-y z Was może mieć naprawdę interesujący i dopracowany manicure, wychodząc daleko poza manewry jednego czy dwóch kolorków na paznokciach. I nie, nie potrzebujecie do tego talentu. Przyda się natomiast trochę kreatywności i szczypta odwagi ;P

Zdobienie, którego dotyczy ten post, wykonałam dosłownie w kilka chwil i Wam też się to uda. A uwierzcie mi, że jak przeniesiecie je na paznokcie (wskazujący, środkowy i serdeczny) i dwa pozostałe machniecie na czarno (kciuk i mały), to będzie sztos <3
Jedyne, czego potrzebujecie to neonowe pyłki i… blaszka do stempli 🙂 Tak, to są stemple. Nie, nie dziabałam tego pędzelkiem i paintem, bo a) nie mam cierpliwości i b) nie mam czasu. Właściwie możemy też dodać c) nie mam talentu.

2. MÓJ MANICURE

Przede wszystkim zaczynamy od ombre. Ombre pyłkami wychodzi mi piękne, gdy kolory są do siebie zbliżone, jednak przejście między żółtym i pomarańczowym nie było satysfakcjonujące, więc trochę pokombinowałam ;P
Pyłki neonowe cena: 6 kolorów/ 2,99$ link

1. Malujemy paznokieć na biało i NIE WYCIERAMY DYSPERSJI.

2. Małym i dość puchatym pędzelkiem wbijamy koralowy pyłek od dołu – im wyżej, tym ma być go mniej. Wycieramy pędzelek o ręcznik bądź wacik.

3. Tym samym pędzelkiem (możemy, bo kolory są bardzo podobne) nakładamy pomarańczowy i delikatnie łączymy go z koralowym.

4. Czystym pędzelkiem nakładamy od góry żółty i przeciągamy go aż na sam dół paznokcia po dwóch pozostałych kolorach.

5. Wytartym pędzelkiem po pomarańczowym omiatamy paznokieć od koralowego aż do żółtego – żółty staje się lekko pomarańczowy, a my mamy piękne, choć delikatniejsze ombre. Jeśli jest Wam za ciemno, dołóżcie żółtego na samą górę. Tak samo możecie dołożyć koralowego od dołu. Tak przygotowane paznokcie dokładnie otrzepcie i pokryjcie topem.

TRICK: Jeśli nie macie osobnego topu do pyłków, to wylejcie na paznokieć bądź najpierw na podstawkę trochę topu i malujcie paznokieć jakimś starym pędzelkiem od zużytego lakieru. Tym sposobem nie zabrudzicie sobie niechcący swojego jedynego topu 🙂

 

TRICK: Malujcie topem dość szybko i sprawnie, bo jak za długo będziecie miziać po pyłkach to zaczną się rozpuszczać zmazywać.

Teraz najprostsza część, chociaż cała ta stylizacja jest prościutka 🙂 Potrzebujecie jedynie dwóch płytek. Odbijacie ptaszora, a na reszcie paznokci tylko trawkę (tę, która jest obok ptaszora). Możecie ją też domalować pędzelkiem i czarnym paintem. Mnie było łatwiej odbić.

Z drugiej płytki odbijacie dmuchawce, żeby ptaszorowi nie było smutno. Pokrywacie całość topem i gotowe! Mówiłam, że będzie łatwo 🙂

Płytka z ptaszorem, cena: 0,72$ link
Płytka z dmuchawcami, cena: 2,38$ link

 

Wiem, że nie jest to może najlepsza stylizacja w internetach, ale chciałam Wam pokazać, że każda/-y z Was może bardzo szybko stworzyć coś swojego i oryginalnego. Jeżeli nie macie czasu albo talentu lub po prostu akurat nie chce się Wam dłubać w paznokciach, to wykorzystajcie swoją wyobraźnię i to, co macie pod ręką 🙂 Nie bójcie się eksperymentować! Łączcie kolory i wzory, bo nawet jeśli coś Wam nie wyjdzie, to nic się nie stanie. To tylko paznokcie 😀

Jeżeli ciekawi Was moja inna propozycja na wykorzystanie pyłków, kliknijcie w LINK

Jeśli macie problem ze stemplowaniem, odwiedźcie mój Facebook – w zakładce FILMY są już 3 filmiki ze stemplowania.

Jeżeli chcecie poznać moje ukochane lakiery do stempli Genailish, kliknijcie w LINK

A jeżeli nie czujecie się mocni w dobieraniu do siebie kolorów, a chcecie tworzyć idealne stylizacje, kliknijcie w ten LINK

 

No i co sądzicie?
Jeżeli macie jakiekolwiek pytania bądź wątpliwości – piszcie w komentarzach!