W tym poście dowiesz się:

1. Że wygrałam konkurs i bardzo mnie to cieszy ;P
2. Jakich produktów użyłam do tej stylizacji – opis i linki
3. Co sądzę o topie z dyspersją polskiej marki CLARESA
4. Jak krok po kroku wykonać trójwymiarowe porzeczkowe zdobienie

 

Żem się opuściła w blogowaniu, ale musicie mi wybaczyć – i mnie dosięgło wiosenne przesilenie, a właściwie wiosenny leń 😛

Paznokcie porzeczkowe (tak, to z założenia miały być czarne porzeczki, bo jak ja kupuję czarne, to i tak zawsze są fioletowo-granatowe, nie wiem, z GMO czy coś) zrobione były na konkurs na jednej z fejsbukowych grup. Temat brzmiał “owocowe szaleństwo”, a że bardzo mi podpasował, to postanowiłam wystartować. W kilku poprzednich rundach nie brałam udziału, bo jakoś nie miałam weny (wiosenny leń i te sprawy ;P ).

Wyobraźcie sobie, że konkurs zdążył się przedwczoraj skończyć, a ja jeszcze nie wstawiłam tych pazurów na blog – wstyd i hańba.

I – uwaga, chwalę się – wygrałam <3 Zadecydowała ilość lajków, co jest dla mnie niezmiernie ważne, bo to znaczy, że grupowiczkom naprawdę podobał się mój pomysł. Chłopak się śmieje, że jak do tej pory mam 100-procentową skuteczność, bo dwa razy startowałam i dwa razy wygrałam. Za pierwszym razem był temat walentynkowy (moją propozycję możecie podejrzeć TUTAJ), a teraz ten owocowy. Strasznie to miłe i podbudowujące 🙂

Ale przechodząc już do sedna tego postu…
WYKORZYSTANE PRODUKTY

Canni 082
cena: 5,77 $ – ja kupowałam za 3 z hakiem – link
Kolor jest OBŁĘDNY i niech za komentarz wystarczy fakt, że jest to jedyny lakier z mojej kolekcji, który miałam na paznokciach dwukrotnie. Ale malowanie nim to wyzwanie. Moja poprzednia stylizacja z tym kolorem oraz obszerny komentarz na temat jakości lakieru znajdują się TUTAJ

IBCC CNDC 70
cena: 0,97 $ link
Bardzo ładny pastelowy fiolet. Kolor nie jest bardzo intensywny, ale nie jest też rozbielony – taki w sam raz. Dobrze kryje, bo wystarczyły mi 2 warstwy, ale ma lekkie problemy z poziomowaniem. Jakieś smugi zostawia, ale da się z tym popracować i ewentualnie zakryć topem. Niestety, buteleczka jest plastikowa i mam problem z oceną, ile rzeczywiście Pan Chińczyk nalał lakieru ;P W każdym razie wydaje się być ok.

Zielony brokat
Jeden z moich ukochanych brokacików z Ali. Polecam każdemu. Pisałam o nich osobny post, tłumaczyłam różnice efektu w zależności od sposobu aplikacji i koloru podkładowego i wkleiłam kilka linków. Zajrzyjcie TUTAJ, bo warto.

Złoty kawior
cena: 0,73 $ link
Czyli te małe złote kulki. Wzięłam chyba najtańsze na Ali. Jest ich sporo, troszkę różnią się rozmiarem, więc można wygrzebać te minimalnie większe bądź minimalnie mniejsze. Jeśli nie zabezpieczycie ich dobrze topem, to już następnego dnia będą przezroczyste, bo złota farba z nich schodzi. U mnie niektóre są teraz złote i piękne, jak nowe, a niektórych w ogóle nie widać, bo są przezroczyste 😉

Kameleon fioletowo-różowy BRB20
cena: 2,54 $ link
Ja mam go akurat z grupowego zamówienia, ale podaję Wam link do świetnej jakości kameleonów. Jeśli szukacie zamienników Indigo to to jest właśnie to. Do porzeczek polecam BRB20, ale ja swego czasu byłam zakochana w RGB20 – zdjęcie z samych początków hybrydowania jest na moim Facebooku Tricky Nails <3
RGB20 TO ODPOWIEDNIK KAMELEONA ALIEN Z INDIGO ;p

Czarny i złoty paint Saviland
cena: 1,76 $ link
Nie pierwszy raz się u mnie pojawiają. To nierozlewające się gęściuchy. Czerń jest super i bardzo ją lubię, ale złoty położony solo jest prawie transparentny, więc lipa. Nie nadaje się do cienkich linii, bo bez jakiegoś koloru podkładowego w ogóle go nie widać. Smuteczek.

Top z dyspersją CLARESA

Zmienili szatę graficzną, nie wiem, czy jest jeszcze dostępny 🙁
Kupiłam go kiedyś w promocji na wysepce Claresy, bo potrzebowałam czegoś z dyspersją. Nosiłam go w tym mani KLIKNIJ i nie byłam zachwycona, bo na ciemnym kolorze widać było minimalne ryski już po kilku dniach. Obecnie mam go już 2 tygodnie i jak na razie jest ok.

Podsumowując:
PLUSY
– ładnie błyszczy nawet po 2 tygodniach
– na jasnych kolorach nie widzę żadnych rysek
– jest stosunkowo tani i dostępny w PL
– kolory pod nim nie blakną ani się nie zmieniają, mimo że dość intensywnie się opalam
– przyjemnie się nim pracuje, bo nie jest ani mega gęsty, ani za rzadki

MINUSY
– na ciemnym kolorze dość szybko widziałam zarysowania
– ściera mi się trochę z końcówek, ale mnie się przy takich szpicach wszystko ściera, więc nie mam o to pretensji, tym bardziej, że dużo klikam w klawiaturę

Uważam, że jest to naprawdę spoko top. Nie jakiś must have, ale na przyzwoitym poziomie. Będę go dalej używać. W moim odczuciu jest porównywalny do topu KADS, ale nie dosięga do poziomu błysku topu Monasi <3

 

KROK PO KROKU – zdobienie

1. Na przemytym kolorze, malujemy zieloną hybrydą lub zielonym paintem Z DYSPERSJĄ listki. Utwardzamy.

2. Listki posypujemy brokatem i wcieramy go np. palcem do gładkości. Strzepujemy pozostały brokat, możecie użyć delikatnego pędzelka.

3. Czarnym paintem malujemy gałązki. Utwardzamy. Czarny poprawiamy złotym paintem. Utwardzamy. Jak macie mocny złoty, to możecie czerń pominąć. Zabezpieczamy całość topem i ZMYWAMY DYSPERSJĘ.

4. Czarną hybrydą malujemy okrągłe owoce. Utwardzamy.

5. W owoce wcieramy pacynką do cieni pyłek kameleon. Dokładnie strzepujemy nadmiar pyłku. Na owoce stawiamy sondą kleksy z żelu przezroczystego lub topu. Pilnujcie, żeby kleks był ładnie zaokrąglony i wypukły i dokładnie takiej wielkości, jak Wasz owoc! Ja przymrażałam po kilka sekund kleksy pojedynczo, żeby się nic nie rozlało. Kiedy macie już wszystkie – utwardzamy. Po utwardzeniu przemywamy pazurka cleanerem i pyłek kameleon zostanie tylko tam, gdzie przykryłyście go topem, czyli na owocach 🙂

6. Pędzelkiem zamoczonym w topie nabieramy po kilka kuleczek złotego kawioru i układamy przy porzeczkach. Postarajcie się, żeby dokładnie opatulić kawior topem, bo inaczej zejdzie z niego kolor.
GOTOWE!!!

 

Jeżeli coś jest dla Was niejasne – pytajcie! Tę metodę z kameleonem i wypukłymi kleksami można oczywiście użyć przy innych owocach, albo np. tylko przy pestkach 🙂

Mam nadzieję, że podoba Wam się mój owocowy mani 🙂 Ciekawa jestem, czy u Was w tym sezonie gościły już owoce? Truskawki, cytrynki, kiwi, a może coś bardziej niespotykanego? Dajcie znać, czy kuszą Was owocowe zdobienia!

A w wolnej chwili zajrzyjcie na FB Tricky Nails – ostatnio był konkursik i piękny, kobaltowy lakier sprezentowałam Monice, która już otrzymała swoją nagrodę 🙂 Niespodzianek będzie więcej, bo to przecież dla Was ten blog i fanpage :*