Zainspirowana modą na geometryczne zdobienia i filmikiem instruktażowym marki Semilac, postanowiłam sama zmalować coś niecoś. Wyszło, jak wyszło, frajdy miałam co niemiara, może teraz ja którąś z Was zainspiruję 🙂 Jakby się komuś nie chciało czytać, to linki są na końcu wpisu ;P

Zdobienia są banalnie proste i dają mnóstwo możliwości. Ja pobawiłam się nowymi pędzelkami do cienkich linii, ale możesz równie dobrze nakleić na takie kolorowe tło tasiemki bądź nanieść stempel i na pewno efekt będzie ekstra 🙂 Zaczynamy!

1. Mieszamy minimalną ilość kolorowych sypkich pigmentów z topem (wzięłam najtańszy, jaki miałam). Kropelka topu na talerzyk, troszeczkę pigmentu (ja sypałam kopytkiem) i mieszamy.

TRICK: Barwne plamy nanoś na pazurka pokrytego wcześniej białym, utwardzonym lakierem z przemytą dyspersją. Dzięki temu neonowe kolory będą intensywniejsze i ładniej pokryją płytkę.

2. Jeśli jesteście zadowolone z efektu, łapiemy za jakikolwiek pędzelek, ale nie bardzo cienki, bo się namachacie niepotrzebnie i nanosimy kolorową miksturę na pazura. Robimy barwne plamy, jak Wam w duszy gra. Tworzymy artystyczny nieład i zacieramy granice pomiędzy kolorami, żeby efekt był bardziej płynny i delikatnie rozmyty.

TRICK: Wycieraj pędzelek o suchy wacik bezpyłowy pomiędzy nakładaniem różnych barw, żeby kolory pozostały soczyste i niezabrudzone niechcianymi odcieniami.

3. Utwardzamy kolorowe tło w lampie.

4. Pokrywamy cały paznokieć cienką warstwą topu (zrobiłam to na wszelki wypadek, gdybym wielokrotnie musiała zmazywać wzorek) i utwardzamy.

5. Cienkim pędzelkiem zamoczonym w paint gelu rysujemy to, na co mamy ochotę. Jeśli coś się nie uda wystarczy przetrzeć paznokieć wacikiem z cleanerem i zacząć od nowa.

TRICK: Jeśli malujesz skomplikowany wzór, możesz utwardzać nawet pojedyncze linie, żeby nie stracić tego, co już namalowałaś.

TRICK: Bloczkiem polerskim bądź pilnikiem (ale bardzo delikatnie!) zmatów całą powierzchnię paznokcia – dzięki temu malowany wzorek nie będzie się rozmazywał. Przy stemplach pominęłabym ten etap.

6. Kiedy efekt nas satysfakcjonuje, utwardzamy wzór. Jeżeli linie są za mało intensywne, możemy położyć na nie drugą warstwę paint gelu.

7. Pokrywamy matowym bądź błyszczącym topem, układamy cyrkonie, utwardzamy. Gotowe! 🙂

Pierwszy raz bawiłam się w malowanie długich linii i powiem szczerze, że trochę się namęczyłam, przede wszystkim z białymi.  Rozpływały mi się i miałam problem z uzyskaniem ładnej, (w miarę) cienkiej kreski. Dodatkowo, często żel zbierał mi się w taką kulkę na końcu lub przed końcem włosia, a jak ją wycierałam, to znowu nie miałam czym malować. Wam też się tak robi? Macie na to jakiś trick?

 

Linki:

Kolorowe pigmenty 2,99 $ – ja zamawiałam grupowo, ale daję Wam polecany link do tego samego rodzaju pyłków.

link

Biały paint gel 33 zł – używałam Sugar Effect od Indigo i chyba jestem upośledzona, bo malowało mi się nim gorzej niż czarnym z Ali.

https://www.indigo-nails.com/pl,zel-sugar-effect.html

Czarny paint gel 1,55 $ – jest megaśny, naprawdę polecam. Świetna konsystencja i pigmentacja.

EDIT: Teraz bardziej polecam ten paint –

link

Pędzelki 1,99 $ – myślę, że są świetne, bo wiele dziewczyn je chwali, tylko ja jeszcze nie do końca opanowałam pracę nimi ;P Za tę cenę macie aż trzy pędzelki o różnej długości i grubości włosia.

link

Cyrkonie 1,67 $ – kosztują grosze, a ożywią każdą stylizację. Za te pieniądze mogę je marnować nawet na wzorniki, ale na pazurkach też noszę.

http://s.aliexpress.com/UzuMfeeq

 

Co sądzicie o takim zdobieniu? Lubicie takie bliżej nieokreślone plamiszcza, czy wolicie jak wszystko jest od linijki? I, najważniejsze dla mnie, jak Wam wychodzi malowanie cienkich linii pędzelkiem???